• Wpisów:320
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 22:00
  • Licznik odwiedzin:30 712 / 2759 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siedze przed kompem , oglądam film najważniejsza scena się zaczyna , moje serce szybciej bije ...i nagle ktoś zasłania mi oczy . wpadam w szał właśnie mam uderzyć tą osobe ale nagle , ujżałam jej oczy wiedziałam kto to , ale te oczy były tak piękne przez chwile mnie sparaliżowały dopiero po chwili zauważyłam że leże na podłodze tuż nad tym chłopakiem trzymając ręke gotową do ataku , lecz mój zamiar się zmienił , uśmiechnełam się lekko ale zanim zauważyłam przysuną mnie jeszcze bliżej siebie i pocałował mnie...
 

 
Siedząc z tobą na schodach przed mojim domem zrozumiałam dwie rzeczy : po pierwsze - nie umiesz wybierać normalnych miejsc na radndki , i podrugie - że cię kocham świrusie ♥
 

 
Kocham takie takie dni w których moge leżeć obok cb na kanapie i garściami wpychać popcorn do mojej buzi , a ty nic sobie z tego nie robisz . ♥
 

 
Ide ulicą pełną ludzi i smutku , ale nagle z nikąd pojawiasz się ty stojisz tak blisko mnie że czuje twój oddech , nagle na twojej twarzy pojawia się uśmiech który rozświetla cały świat ... i ten uśmiech tak mnie ucieszył że bez problemu i ja uśmiechnełam się do ciebie ♥
 

 
Szczęście w życiu nie polega na tym, żeby być kochanym. Największym szczęściem jest kochać.:3
 

 
Pragne tylko żeby idąc przez park z tobą , została z tyłu a ty wyciągną byś do mnie swoją dloń , i męskim głosem powiedział : idziesz mała ? ♥
 

 
spojrzała na NIEGO i szeptem powiedziala ' Kocham Cię ', miała nadzieję, że nie usłyszy. ON odwrócił się, przytulił ją mocno i powiedział ' Ja Ciebie też ♥ '.
 

 
trzeba mieć talent, żeby umieć tak wszystko idealnie spierdolić.
 

 
uwielbiam to uczucie kiedy sprawiasz, że serce napierdala mi pięć razy szybciej niż powinno <3
 

 
dzisiaj nazywam Cię nic nieznaczącym incydentem w moim życiu. na zawsze pozostaniesz gdzieś tam głęboko w moim sercu, ale muszę iść do przodu i kochać na nowo. życie jest zbyt krótkie, aby marnować je na kochanie jednej osoby. szczególnie tej, która miłości nie odwzajemnia.
 

 
-dlaczego za mną idziesz? -chciałem powiedzieć Ci, że Cię kocham. -widocznie nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki. -jakiej przyjaciółki? -jest ode mnie ładniejsza i mądrzejsza, stoi za Tobą. -ale tu nikogo nie ma. -widzisz, gdybyś mnie kochał nigdy byś się nie odwrócił..
 

 
Pora była późna. Napisał: Kochanie, musimy się zobaczyć. To pilne. Czekam na dole . Nie zastanawiając się chwili dłużej, zeszła w różowej piżamie w miejscu, gdzie on już czekał. Co się stało?- zapytała. Odpowiedział: Nic. Tylko nie widziałem Cię już jakieś pięć godzin, i się stęskniłem. - Ty wariacie.:3
 

 
Wyszedł z domu. Nie kłopotał sobie głowy z zamknięciem drzwi na klucz. Wszystko co miał najcenniejsze stracił kilka miesięcy temu. Kiedy trzymał ją za rękę w karetce... Kiedy sekundy niczym wieczność dłużyły się niemiłosiernie. Kiedy lekarz oznajmił mu, że ona nie żyje. Cała jego radość życia niczym balonik pofrunęła wraz z nią do nieba. Wsiadł do samochodu. I jak co wieczór przecina mokre od łez ulice. Tęskni. Każdego dnia, kiedy musi wstać rano do pracy. Każdej godziny, kiedy telefon milczy jak zaklęty, bez żadnej wiadomości od niej. Każdej minuty, kiedy brakuje żywych wspomnień jej wczorajszego uśmiechu. Każdej sekundy, kiedy jego myśli wypełnia ból po jej stracie. Tak bardzo ją kocha.
 

 
Wiesz.. Powiedzieli mi, że wyglądamy razem tak jakbyśmy z każdą sekundą kochali się jeszcze bardziej. :3
 

 
Pokochał mnie za oczy, nie za efekt uzyskany za pomocą cieni i podkręcającej maskary. Pokochał mnie za włosy, te poranne niesforne kosmyki, nie rezultat długiej walki z suszarką, prostownicą i lakierem do włosów. Pokochał mnie w tym wygodnym, rozciągniętym dresie, w którym w niedzielę wcinam czekoladowe lody przed telewizorem. Pokochał mnie za wredne docinki, a nie za wszystkie teksty przygotowane w celu jak najlepszego zaprezentowania się. Pokochał mnie taką jaka jestem, dlatego wiem, że już na zawsze.
 

 
Usiadł przed nią i układając dłoń na jej policzku uśmiechał się delikatnie. Wzrokiem przeszywał jej drobne, bezbronne ciało. Jednym gestem sprawił, że ponownie go pokochała. Bezgranicznie tak już na amen.
 

 
Kiedy umrę przed Tobą, będę cię odwiedzać by być blisko ciebie < 33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Do you know that I love you? Maybe no, so I remind you. I love you so much and never don't stop. My love is very big and I hope that you love me as well as i you. <3

Krzysiu <3333 !
 

 
Pewnie ciężko było wejść samego pokoju pełnego ludzi? Tak, wiem. Wiem, jak to jest nie czuć,że jesteś w pokoju, póki on na ciebie nie spojrzy,nie dotknie twojej ręki, czy nawet zażartujesz ciebie. Tylko po to, by wszyscy wiedzieli,że z nim jesteś. Że jesteś jego
 

 
Kocham Cię .... -Jak możesz kochać kogoś takiego jak ja ?! -Po prostu zakochałam się w Tobie odkąd Cię poznałam. !! -Serio ?? -Tak Serio. -Ale ja nie rozumiem jak możesz kochać kogoś takiego jak ja ?! Przecież jesteś ładna i w ogóle. -Może jestem ładna. Ale nie mądra. -Dlaczego ?? -Bo zgupiałam z miłości do Ciebie
 

 
Każdy twój uśmiech, każde twoje słowo, każde twoje spojrzenie i ta jebana świadomość, że nigdy nie będziemy razem rujnuje mi ŻYCIE !!
 

 
Nasz związek przetrwa. A wiesz, skąd to wiem? Ponieważ wciąż pierwszą rzeczą, którą chcę zrobić każdego ranka, to zobaczyć twoją twarz. < 3
 

 
Wyjaśnijmy to, po stuleciach gapienia się facetów na moje cycki, zamiast w oczy, i klepania w tyłek,zamiast podania ręki, mam święte prawo gapić się na męski tyłek, tanio i wulgarnie komplementując go, jeśli tak mi się podoba.
 

 
Myślisz , że taki z Ciebie cwaniak ? Że jak idziesz i spojrzysz na mnie tymi swoimi oczami , puścisz ten swój uśmiech , który tak lubię , to na mnie działasz ? Kurwa , masz racje.
 

 
często myślę nad sobą. Nie potrafię odnaleźć siebie, nie wiem kim jestem. Czy ja czasami kogoś nie udaję? Czy ja jestem sobą? Na prawdę. Trudno mi odnaleźć siebie. W moim życiu jest bałagan. Ja sama jestem jednym, wielkim bałaganem. Najpierw było tak dobrze, wręcz wspaniale. A teraz? Teraz to ja z tego szczęścia skakać mogę. Najlepiej z mostu i pod pociąg. Wracając do tego kim ja jestem? A więc dziewczyna. Bezbronna, bezsilna, z UCZUCIAMI. Potrzebująca miłości i przyjaźni. Nie wymagająca za dużo. Zwykła dziewczyna? -Nie. Dziwna dziewczyna? -Nie. Inna dziewczyna? -To na pewno. Każdy się od siebie różni. Więc jestem inną dziewczyną. Ostatnio kolega powiedział 'inny, znaczy wyjkątkowy'. Czyli, że jestem wyjątkowa. Szkoda tylko, że ja się tak nie czuję.
 

 
Choć raz być tak szczęśliwym, by spojrzeć w oczy Słońcu
 

 
wykorzystać i zostawić tak mozna określić kazdego idiote .
 

 
Ej , dość mam smutku, będę szczęśliwa, choćbym miała sobie to szczęście kurwa narysować !
 

 
Wiesz , brakuje mi twojego zdjęcia na tapecie i spojrzenia jakbym była ostatnią kobietą na świecie ..
 

 
nie wiesz ile emocji kryje się za moim obojętnym spojrzeniem , gdy cię mijam
 

 
Bez miłości każde życie jest jedynie udawaniem i mijaniem ...
 

 
nie boję się ciemności , zboczeńców , pijawek , klaunów , sierot , dżdżownic , schizofreników , matematyki , wojny , melomanów , duchów , strychu , kościoła , podróbek pikowanych torebek Chanel , klęsk żywiołowych , szpilek , opuszczonych dzielnic , lesbijek , suszy , terrorystów , biedy , śmierci , nawet życia i masowej zagłady...
boję się jedynie samotności.